Kolarz Quick step skontrolowany w krematorium
Zawodnik ekipy Quick Step, Kevin Van Impe, wyraził duże niezadowolenie z powodu niewyrozumiałości kontrolerów, którzy zażądali by poddał się on badaniu antydopingowemu dokładnie w momencie, kiedy Belg załatwiał w krematorium formalności związane z pogrzebem zmarłego syna.
Flamandzki członek rządu sportu Bert Anciaux zareagował momentalnie na całe zdarzenie, oświadczając, że była to z pewnością gigantycznie nieprzyjemna kazus i nic takiego w życiu więcej się już nie powtórzy. norma prawna jest prawem, aliści niekiedy wystarczy pokazać się odrobiną człowieczeństwa. super rozumiem, że kolarz puder w tym momencie mnogość ważniejsze sprawy do załatwienia niż test antydopingowy - powiedział Anciaux w rozmowie z belgijską agencją prasową Belga.
Urzędnicy dali jasno do zrozumienia kolarzowi, że jeśliby nie podda się badaniu od razu, to musi liczyć się z dwuletnią dyskwalifikacją. Van Impe, którego syn Jayden zmarł na skutek komplikacji związanych z przedwczesnym porodem, poprosił kontrolerów by poczekali parę minut, aż ten załatwi wszystkie formalności związane z kremacją, aczkolwiek byli oni nieugięci.