Piłka nożna: Polacy pokonali Czechów 2:0
7 lutego 2008
W drugim tegorocznym meczu biało-czerwoni odnieśli drugie zwycięstwo, tym wspólnie ponad wysoce notowaną reprezentacją Czech, wygrywając 2:0.
Od początku do ataku ruszyli nasi południowi sąsiedzi, mimo to to podopieczni Leo Beenhakkera pierwsi zadali raz Kapitalnym podaniem z głębi pola popisał się Dariusz Dudka, a do piłki dopadł prawdopodobnie jego przyszły klubowy kolega, Wojciech Łobodziński i po profesorsku pokonał Petra charakterystyka Po chwili bliźniaczą akcję przeprowadził duet Artur Wichniarek-Euzebiusz Smolarek atoli napastnik Racingu Santander nie zachował tyle zimnej krwi, co strzelec pierwszej bramki na rzecz "Biało-czerwonych".
Czesi za wszelką cenę dążyli do wyrównania, atoli Polska defensywa porządnie się ustawiało lub sprzyjało jej dobry wynik W 14. minucie nasi rywale sprytnie rozegrali rzut wolny - w pole karne wbiegł Milan Baros, atoli jego opowieść do Jana Kollera w ostatnie chwili zablokował Michał Żewłakow.
W 28. minucie Polska zadała kolejny raz Po szybkiej kontrze piłkę na prawej stronie otrzymał Łobodziński i zacentrował w pole karne. Tam piłkę na 16. metr strącił Smolarek, a pięknym strzałem pod poprzeczkę popisał się Mariusz Lewandowski.
Pięć minut potem Czesi mieli znakomitą okazję do zdobycia kontaktowego gola. W polu karnym zahaczany przez Artura Boruca był Baros, a arbiter zdecydował się podyktować rzut poddany Do piłki ustawionej na 11. metrze podszedł Koller i uderzył nieco w śliski krawędź bramki Polaka. Bramkarz Celtiku Glasgow znakomicie wyczuł intencje strzelca i z pewnością złapał piłkę.
Od początku drugiej połowy holenderski prowadzący puścił w bój Macieja Żurawskiego, Mariusz Jopa zaś Łukasza Fabiańskiego, którzy zastąpili kolejno: Wichniarka, Żewłakowa Jacka Bąka zaś Boruca.