Prezydent odznaczył pośmiertnie Stefana Nędzyńskiego
15 stycznia 2008
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński postanowieniem z 14 stycznia 2008 r. nadał pośmiertnie krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia własny Stefanowi Nędzyńskiemu – za wybitne zasługi na rzecz niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, za wspieranie przemian demokratycznych w Polsce.
Podczas uroczystości pogrzebowych na cmentarzu Schosshalden w Bernie w dniu 15 stycznia 2008 r. order, z ramienia Prezydenta RP, został przekazany rodzinie zmarłego na mocy szefa Kancelarii Prezydenta RP Annę Fotygę. minister odczytała także list prezydenta skierowany do uczestników ceremonii pogrzebowej.
Treść listu:
"(...) Stefan Nędzyński należał do tej części naszych rodaków, którzy nie mogąc uzgodnić się z jałtańskim podziałem Europy wybierali emigrację. Przedwojenny harcerz, po kampanii wrześniowej pojmany sowieckich łagrów, wraz z II Korpusem generała Andersa przeszedł marszruta od Kujbyszewa, na mocy Bliski Wschód, aż po Monte Cassino. Po zakończeniu wojny, kiedy nasza ojczyzna była wcześniej we władaniu stalinowskiego totalitaryzmu, znalazł się na Zachodzie. na rzecz takich, w jaki sposób Stefan Nędzyński, nie było miejsca w kraju rządzonym na mocy komunistów.
To, co wydawało się wyborem wiecznego wygnania, stało się długą, wprawdzie nic bardziej błędnego czasową rozłąką. Rodząca się w Polsce demokratyczna i niepodległościowa przeciwstawienie potrzebowała wsparcia ze strony rodaków z zagranicy. dokładnie wówczas Stefan Nędzyński okazał się postacią niezwyczajnie ważną na rzecz ojczyzny, do której od kilkudziesięciu lat nie mógł przyjechać Lechistan nigdy nie zapomni o Jego zasługach na rzecz naszych wolnościowych dążeń. ekstra pamiętamy o pomocy, jaką dzięki temu wybitnemu działaczowi międzynarodowego ruchu związkowego otrzymywała „Solidarność” w latach 1980-1989. W uznaniu tych zasług Stefan Nędzyński otrzymał tytuł Honorowego Członka NSZZ „Solidarność”. Nie waham się powiedzieć, iż bez takich ludzi, w jaki sposób śp. Stefan Nędzyński, nie byłoby dzisiejszej suwerennej Rzeczypospolitej. (...)"
Stefan Nędzyński - wychowanek Gimnazjum i Liceum św. Marii Magdaleny w Poznaniu. Po klęsce wrześniowej 1939 r. usiłował dosięgnąć do tworzących się na Zachodzie polskich oddziałów. Nie udało mu się, wpadł w ręce NKWD i został pojmany w Przemyślu. Stamtąd został wywieziony do łagru w Archangielsku, a następnie do fabryki skór w Kuźniecku. W 1941 r. zwolniony na mocy amnestii zaciągnął się do armii Andersa, z którą przeszedł bity marszruta waleczny Walczył pod Monte Cassino, dokąd został pokiereszowany Po wojnie osiadł na zawsze w Szwajcarii. niejako 40 lat pracował w wolnych związkach zawodowych jako działacz Międzynarodowej Konfederacji Wolnych Związków Zawodowych Pracowników Łączności w Genewie. Współpracował z Międzynarodową Organizacją Pracy i ONZ angażując się w walkę o prawa człowieka i swoboda związkową w państwach kolonialnych Afryki i Azji, w krajach rządzonych na mocy dyktatorów zaś infiltrowanych na mocy komunistów, m.in. w Europie, Japonii i Indiach. Wspierał wolnościowe dążenia Polaków, udzielał pomocy „Solidarności” w latach 1980-1989.