Dalajlama odznaczony przez Kongres Stany
18 października 2007
We wtorek Dalajlama spotkał się na prywatnej rozmowie z prezydentem Bushem. Na konwent to nie wpuszczono dziennikarzy ani fotoreporterów. Z dziennikarzami Dalajlama rozmawiał dopiero w hotelu. „Oni furt nie inaczej reagują” – ocenił postawę Chin. Dodał także, iż łączy go bliska przyjazne stosunki z prezydentem Bushem.
16 września uhonorowano Dalajlamę Złotym Medalem Kongresu Stanów Zjednoczonych. Jest to najwyższe amerykańskie medal
Od 16 września Dalajlama gości w Stanach Zjednoczonych. Jego wizyta spotkała się z protestami ze strony rządu w Pekinie, jednak podobnie jak już sam Dalajlama w jaki sposób i George Bush bagatelizują ten wydarzenie
"Nie chcemy w żadnym wypadku podgrzewać atmosfery i sprawiać wrażenia, iż robimy wbrew Chinom, krajowi, z którym mamy dobre okoliczności i to w wielu dziedzinach. Rozumiemy jednak, iż przypuszczalnie to sprawiać silne emocje u Chińczyków" - powiedziała dana Perino, rzeczniczka prezydenta Busha.
Liu Jianchao, głosiciel chińskiego MSZ powiedział, iż konwent prezydenta Stany z Dalajlamą jest "brutalną ingerencją w wewnętrzne sprawy Chin. Tybet jest niezbywalną częścią chińskiego terytorium i sprawa tybetańska jest zaledwie wewnętrzną sprawą Chin. (...) Słowa i czyny dalajlamy w trakcie ostatnich dziesięciu lat pokazują, iż jest on uchodźcą politycznym zaangażowanym w inicjatywa separatystyczną pod przykrywką religii".
W dzienniku "China Daily" pojawił sie objaśnienie redakcyjny, w którym napisano, iż "wydarzenie to bez wątpienia rzuci cień na stosunki" panujące pomiędzy Chinami a Stanami Zjednoczonymi, a odpowiedzialnością z kolei zostaną obarczeni Amerykanie.
Złotym Medalem Kongresu uhonorowani zostali m.in.: