Birma: czy dojdzie do pojednania junty z opozycją?
10 października 2007
Prorządowa prasa w Birmie dała do zrozumienia, iż przebywająca od 12 lat w areszcie domowym płeć piękna Suu Kyi pozostanie tam w rzeczy samej długo, aż nie zostanie opracowana i uchwalona nowa ustawa zasadnicza Dyplomaci uważają, iż przypuszczalnie to zająć jeszcze parę lat.
Ibrahim Gambami, szczególny posłaniec ONZ w Birmie wezwał do podjęcia kroków zmierzających do pojednania wojskowej junty z opozycją. "Na razie nie jest jasne, kiedy dojdzie do pierwszego spotkania między obiema stronami - podobne próby podejmowane w przeszłości kończyły się porażką" - podało TVN24.
Birmańska junta poinformowała, iż ma nadzieję na "ustanowienie pomyślnych stosunków z panią Aung San Suu Kyi. Generałowie powołali specjalnego łącznika do kontaktów z liderką opozycji".
Jeśli miałoby dosięgnąć do spotkania Aung San Suu Kyi z przywódcą wojskowych władz generałem Than Shwe, to warunkiem koniecznym byłoby "zrezygnowanie na mocy opozycjonistkę z popierania międzynarodowych sankcji, nakładanych na Birmę i odejścia na mocy nią od konfrontacyjnej postawy wobec władz kraju".