Polska rozczarowana ofertą Stany Zjednoczone ws. tarczy
1 czerwca 2007
Największe wzburzenie wywołała propozycja, by Polacy partycypowali w kosztach budowy bazy z wyrzutniami rakiet przechwytujących i jej późniejszej eksploatacji. Amerykanie nie chcą opłacać lokalnych podatków i chętnie wykorzystaliby polskich żołnierzy do ochrony instalacji wojskowych.
"Oferta jest marna, nie tego oczekiwaliśmy" - nie inaczej polscy negocjatorzy uczestniczący w rozmowach w Pradze, dotyczących tarczy antyrakietowej, komentują stawiane na mocy Amerykanów okoliczności
Koszty miałoby pokryć polskie resort Obrony Narodowej. Z naszego budżetu wypłacane byłyby też odszkodowania za wypadki drogowe podyktowane na mocy amerykańskich wojskowych przebywających poza bazą na przepustce.
"Amerykańska wykaz to pierwiastek strategii negocjacyjnej. negocjacje dopiero się zaczynają" - mówi deputowany PiS Karol Karski. Dyplomaci z Polski, pepiczek i Stany Zjednoczone o tarczy dyskutowali dzień wczorajszy w Pradze. Będzie to w podobny sposób jeden z głównych tematów rozmów prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jaki 6 czerwca najwyższy cios odwiedzi Kwaterę Główną NATO w Brukseli.
W przyszłym tygodniu Bush przylatuje do Europy na zwieńczenie państw grupy G-8 w Niemczech. 8 czerwca przybędzie do Polski, by w Juracie spotkać się z prezydentem Lechem Kaczyńskim. Głównym tematem rozmów ma znajdować się przypadek budowy w Polsce bazy Stany Zjednoczone będącej częścią tzw. tarczy antyrakietowej.