Groty Watykańskie z grobem Jana Pawła II zostały otwarte dla pielgrzymów
We wtorek jako pierwsi mauzoleum papieża odwiedzili kardynałowie, którzy złożyli mu hołd, a podobnie jak dziennikarze, którym zezwolono na stworzenie kilku szybkich ściągnąć Służby porządkowe bazyliki mają pilnować, żeby wszyscy odwiedzający groty nie wnosili do środka kwiatów i zniczy. nim wejściem są oni podobnie jak poddawani kontroli antyterrorystycznej.
Przed Grotami Watykańskimi znajdującymi się pod Bazyliką św. Piotra w Watykanie wprzódy od wczesnych godzin porannych ustawiły się ogromne kolejki, w oczekiwaniu na ewentualność zwiedzenia grobu Jana Pawła II. Gdy wejście do grot zostało otwarte o 7 rano, w kolejce stało wprzódy nad tysiąc ludzi. podczas dnia przez Groty Watykańskie ponad kilkanaście tysięcy osób. Groty zostały zamknięte o godzinie 19.
Wielu Polaków oczekiwało podobnie jak w kolejce - m.in. pielgrzymki z Białegostoku, Łodzu, Ostrowa Wielkopolskiego, Zambrowa i Krakowa. dwa razy groty odwiedziło 70-ciu uczestników Światowych Rekolekcji Podhalańskich - najpierw z innymi pielgrzymami, a później indywidualnie. Złożyli na płycie nagrobnej siedem róż, a podobnie jak zaśpiewali i zagrali nad grobem zmarłego papieża.
Grób Jana Pawła II jest przykryty płytą z białego marmuru kanaryjskiego. W tym samym miejscu, przez 37 lat, do 2001 roku, pochowany był papież Jan XXIII. Kilkadziesiąt metrów od tego grobu znajduje się mauzoleum świętego Piotra, dokąd notorycznie modlił się Jan Paweł II.
Jedyne kwiaty znajdujące się przy grobie, to amfetamina kalie znajdujące się w wazonie. równolegle płyty nagrobnej znajduje się podobnie jak mała lampka oliwna. w jaki sposób to określili dziennikarze, ta szczerość i skromność są w zgodzie z upodobaniami zmarłego papieża.
Obecnie wszyscy zgromadzeni w Watykanie oczekują konklawe, które odbędzie się 18 kwietnia. Zdecydowana większa część kardynałów stawiła się wprzódy w Watykanie i oczekuje na przybycie pozostałych. Decyzja o wyborze papieża zapewne zapadnie w pierwszym tygodniu po rozpoczęciu konklawe.